Ale zanim zabiorę się za nową pozycję, napiszę kilka słów o tej którą właśnie skończyłam czytać.
"Wszyscy patrzyli, nikt nie widział" to debiut Tomasza Marchewki, ale w ogóle nie daje po sobie poznać. Po samej lekturze nigdy bym tak nie stwierdziła. Do tej pory wiedziałam, że autor pracował nad grą Wiedźmiń 3: Dziki Gon oraz dodatkiem do gry Krew i Wino.
"Uliczne przysłowie Hausenberga mówi, że prawdziwy mężczyzna musi w życiu zrobić trzy rzeczy. Po pierwsze, owo życie przegrać, czyli stracić wszystko, co posiada. Po drugie, odrodzić się dla nocy i odegrać z zyskiem, bo uczyni go to mocniejszym niż kiedykolwiek. Po trzecie, spłodzić syna - tak po prostu, bez dodatkowych warunków".
Doskonałe podsumowanie miasta w którym żyje młody Slava, uzdolniony szuler, pełen ambicji która doprowadzi go w niebezpieczny zaułek z którego nie uda mu się wyjść, albo wyjdzie zapamiętany przez wszystkich.
Przyjemna powieść o kanciarzach i oszustach, o przemocy i hazardzie.
Warto zajrzeć w świat tej bandyterki. Polecam ;)
Książkę przeczytałam w wersji elektronicznej dzięki stronie www.czytampierwszy.pl


Fajna recenzja. Czekam na więcej :)
OdpowiedzUsuń